Pasaż Niepolda to dawny dom handlowy Niepoldshof wzniesiony w 1904 r. między ul. Św. Antoniego i Ruską. Zabudowa istniała tu już w XIV wieku. W 1838 r. okoliczne posesje kupiła Fundacja Mieszkaniowa Fränckla, która w 1844 r. otworzyła tu sierociniec i szpital z salą modlitw, biblioteką i mieszkaniami personelu. W 1881 r. sierociniec przeniesiono na ul. Grabiszyńską, a w latach 1883-96 mieścił się tu Żydowski Zakład dla Przewlekle Chorych. W 1899 r. kompleks budynków kupił żydowski kupiec towarów kolonialnych Wilhelm Niepold, który pięć lat później otworzył największy we Wrocławiu pasaż handlowo-usługowy. Znajdowało się tu kilkadziesiąt firm, zajmujących się produkcją i sprzedażą galanterii, bielizny i płótna oraz winiarnia i koszerna restauracja. W latach 1914-20 w pasażu funkcjonowała także Bożnica Lwowska. Za czasów hitlerowskich pasaż odebrano żydowskim właścicielom, zlikwidowano sklepy na parterach, lokując w budynkach biura i magazyny. W 1945 r. zniszczono wschodnią stronę pasażu, w ocalałych pomieszczeniach funkcjonowały hurtownie i biura oraz dom handlowy Intermoda. W latach 80. XX w. w budynku od strony ul. Ruskiej przebito podcienia. Podczas remontu w latach 2002-09 wyburzono oficynę od strony ul. Ruskiej, kolejny remont miał miejsce w latach 2012-16. Obecnie pasaż to rozrywkowe zagłębie Wrocławia z licznymi klubami i pubami, zaś na piętrach mieszczą się biura.
Budynek od strony ulicy Św. Antoniego posiada eklektyczną fasadę i secesyjny szczyt z łagodnymi spływami. Ozdobiony jest banderolą, na której znajdowała się nazwa pasażu, rozpiętą na tle słońca i trzymaną przez dwie syreny.
Pasaż wzniesiono wg projektu spółki Schlesinger & Benedickt, posiada on dwa dziedzińce – mniejszy południowy i większy północny. Budynki posiadają stalową konstrukcję szkieletową. Wewnętrzne oficyny na dziedzińcach posiadają wykusze, szczyty, galeryjki i detale nawiązujące do renesansu, manieryzmu i secesji z małą dawką neogotyku.
Na południowej fasadzie dużego dziedzińca północnego umieszczono medalion z portretem Wilhelma Niepolda, a niżej plakietę z budowniczymi trzymającymi atrybuty swego zawodu. Warto przypomnieć, że w tradycyjnym judaizmie taki portret byłby zakazany. Znajdowała się tu siedziba firmy fundatora. Nad przejściem znajdują się płaskorzeźby uczącego się dziecka z książką i wzbogaconego nie tylko wiedzą (ze skarbonką). Dolne kondygnacje oficyn są boniowane.
